Dlaczego czasem TPM nie działa? Najczęstsze błędy.

TPM to nie tylko Autonomiczna Konserwacja
Kiedy mówimy o TPM (Total Productive Maintenance), większości osób w pierwszej chwili przychodzi do głowy autonomiczna konserwacja (AM – Autonomous Maintenance). I rzeczywiście, to najczęściej widoczny element TPM-u, choć wcale nie jedyny.
Gdzie firmy popełniają pierwszy błąd?
Z tym „wdrażaniem TPM” albo „robieniem TPMu” jest jeden podstawowy problem, wspólny dla wdrożeń wielu narzędzi Lean.
Bardzo często patrzy się jedynie na mały wycinek rzeczywistości, na to co jest widoczne gołym okiem, a są to: tablice usterek, checklisty, instrukcje. Wszystko to co prezentują nam gospodarze firm, które są już po pierwszych wdrożeniach. I tu pojawia się pierwszy błąd – rozumienie celu Autonomicznej Konserwacji. Często roumiane jest to jako sposób na oszczędności - operatorzy przejmą część zadań od utrzymania ruchu i menedżerowie już liczą oszczędności na Utrzymaniu Ruchu. Nic bardziej mylnego!
Podstawą AM jest budowanie w operatorach poczucia odpowiedzialności za maszyny. Nazywam to „zaprzyjaźnianiem operatorów z maszyną”. Lubię porównywać to do sposobu traktowania samochodu prywatnego a samochodu z wypożyczalni. O swój dbamy, bo jest nasz, natomiast w wypożyczonym zakładamy, że odpowiedzialność spoczywa na kimś innym. Nawet nie zgłaszamy problemów – „Pewnie zrobił już to ktoś inny. Po co się trudzić?” Brzmi znajomo? 🤔
Podobnie bywa z maszynami – operatorzy często myślą: „dlaczego mam to robić, skoro jest Utrzymanie Ruchu?”. Efekt? Podane na tacy instrukcje opiekowania się maszyną bywają traktowana jako dodatkowy obowiązek narzucony z góry, bez poczucia sensu.
Najczęstsze błędy przy wdrażaniu Autonomicznej Konserwacji
❌ Narzucanie zadań z góry – instrukcje powstają w oderwaniu od operatorów, a „uzgodnienia” sprowadzają się do biernego przytakiwania. I potem powstają instrukcje, nawet czasami są szkolenia, a kadra się dziwi, że koniec końców kończy się to na wypełnianiu kart (odhaczaniu check list) po „przeglądzie prowadzonym przez operatora”, a tak naprawdę często nic nie jest zrobione.
❌ Brak zrozumienia celu – operatorzy widzą to jako dodatkową, „nie swoją” robotę. Nie przejmują odpowiedzialności i w żaden sposób nie czują się gospodarzami maszyny.
W efekcie zamiast realnej zmiany mamy pozory wdrożenia.
Jak wdrożyć Autonomiczną Konserwację z głową?
Z mojego doświadczenia wynika, że kluczem jest właściwie prowadzony proces, szczególnie pierwsze cztery kroki AM:
1️⃣ Wstępne czyszczenie, żeby odkryć usterki.
2️⃣ Identyfikacja i eliminacja źródeł zanieczyszczeń.
3️⃣ Ułatwienie dostępu (pod nadzorem służb BHP) i wizualizacja maszyny.
4️⃣ Standaryzacja czynności.
Kluczowe jest, aby proces był stopniowy. Mają być decyzje załogi. Nie można się spieszyć. Dobrze poprowadzone sesje, które odbywają się w odstępie ok. 4 tygodni, prowadzą do samodzielnego przejęcia przez zespół odpowiedzialności. I to daje podstawę do sukcesu.
Podstawę, bo ważne jest jeszcze wiele drobnych, ale bardzo istotnych szczegółów, z którymi podzielę się z Wami w kolejnych postach.